Koniec roku w Bazie Talentów
25 Jun 2025 10:58
Finał z przytupem, czyli koniec roku w Bazie Talentów
Nie wiemy, czy to magia Przytulii, czy talent wrodzony, ale jedno jest pewne – dzieciaki z Bazy Talentów zakończyły rok szkolny z takim rozmachem, że niejeden zawodowiec mógłby im tylko pozazdrościć. Zresztą… nie mówimy tu o byle jakim zakończeniu! Mamy na myśli prawdziwe koncerty „prawie egzaminacyjne”, które odbyły się – jak przystało na artystów – na kameralnej scenie w naszej Przytulii.
Każda sekcja miała swój moment – od klasyki fortepianów i skrzypiec, przez nuty góralskie, aż po żywe dźwięki gitar i keyboardu oraz potężne brzmienie perkusji i instrumentów dętych. Można by rzec: pełne spektrum dźwięków, emocji i dumy. Występy przygotowywane były pod czujnym okiem naszych niezastąpionych instruktorów: Jadwigi Tomali (pianino), Błażeja Żura i Sebastiana Kreta (gitara), Zbigniewa Wałacha (skrzypce góralskie), Krzysztofa Durlowa (skrzypce klasyczne) oraz Bronisława Grenia, który prowadził sekcję instrumentów dętych i keyboardu. I choć czasem coś zaskrzypiało, a innym razem zawiał lekki fałsz – to wszystko razem brzmiało jak prawdziwa muzyczna przygoda.
Wystąpiło niemal 180 młodych artystów – od tych najmłodszych, co jeszcze zaglądają w klawisze jak w kalejdoskop, do tych starszych, którzy już potrafią „wyczarować” przebój z pamięci. Przez kilka dni scena tętniła emocjami, a dzieciom kibicowali rodzice, babcie, ciocie, kuzyni drugiego stopnia, a czasem nawet sąsiedzi (bo kto by nie chciał zobaczyć, jak Zosia z trzeciej klasy uderza w bębny aż wióry lecą!). Zdarzyły się też sytuacje klasyczne: ktoś z przejęcia zapomniał, którą piosenkę gra, a ktoś inny z powodu scenicznej paniki zagrał ciut gorzej niż na lekcji. Jednak publiczność przyjęła wszystko z serdecznością i klasą – czyli jak na rodzinę przystało ???? Bo kiedy widzi się małe paluszki walczące z nutami, a chwilę później – brawa godne Opola, trudno nie pomyśleć: to się dzieje naprawdę! Co więcej, dla wielu dzieciaków był to pierwszy w życiu prawdziwy występ sceniczny z publicznością. Z reflektorami, tremą, i – co najważniejsze – poczuciem, że to, co robią, ma znaczenie. Baza Talentów nie bez powodu nosi taką nazwę – to miejsce, gdzie młode zdolności mają czas i przestrzeń, by się rozwinąć, potknąć, złapać rytm i w końcu... zagrać tak, że ciarki idą po plecach.
Muzyka była tylko częścią artystycznej mozaiki – bo tegoroczną sesję koncertową otworzyła sekcja plastyczna z Brennej, prowadzona przez panią Joannę Kałdan-Dudys. Jej uczniowie zaprezentowali swoje prace podczas wyjątkowego wernisażu, który zamienił salę w galerię sztuki pełną barw, tekstur i dziecięcej wyobraźni. Z kolei sekcja plastyczna z Górek, prowadzona przez panią Joannę Konieczny, zakończyła rok nieco inaczej – wspólnym dniem w plenerze, i wspólną konsumpcją pizzy. Bo wszyscy wykonawcy, niezależnie od tego, czy trzymali pędzel czy instrument, zostali nagrodzeni nie tylko brawami i zachwytem, ale też bonami na pizzę – hojnie ufundowanymi przez Restaurację Beskid, która jak nikt rozumie, że po artystycznym wysiłku dobrze jest coś zjeść. A wiadomo, nic tak nie cieszy młodego twórcy jak ciepła „pizza fantazja” w nagrodę za dobrze zagrany koncert.
Rok szkolny zakończony – instrumenty mogą chwilowo odpocząć, choć mamy przeczucie, że w wielu domach jeszcze długo będą rozbrzmiewać wakacyjne próby, ćwiczenia i spontaniczne koncerty hitów przy komodzie. Gratulujemy wszystkim uczniom, nauczycielom i rodzicom – to był piękny, kreatywny i pełen pasji rok.
A teraz: odpoczywamy, zbieramy siły i… do zobaczenia w październiku. Bo talent nie śpi – on tylko czasem drzemie z pizzą w ręku.