Ta strona korzysta z cookies, czyli niewielkich plików zapisywanych w Twoim urządzeniu - dowiedz się więcej rozumiem

Narzedzia

Siła Natury

Konkurs Plastyczny „Breńksie i góreckie legendy”

29 Feb 2016   12:01

Konkurs Plastyczny "Breńskie i góreckie legendy" przeznaczony jest dla uczniów klas 0-6 szkół podstawowych gminy Brenna. Termin nadsyłania prac do Ośrodka Promocji, Kultury i Sportu Gminy Brenna - 22 marca 2016 r. (włącznie).
Szczegóły w regulaminie znajdującym się poniżej.

 

Regulamin Konkursu Plastycznego pt. „Breńskie i góreckie legendy”

Termin składania prac: do 22 marca 2016 r. 

Organizator:

Ośrodek Promocji, Kultury i Sportu Gminy Brenna
Brenna, ul. Wyzwolenia 77, tel. 334740601

Cele konkursu:

  • Kształtowanie wyobraźni uczniów poprzez prace plastyczne,
  • Popularyzowanie wśród uczniów legend z Brennej i Górek,
  • Zainteresowanie miejscowym folklorem,
  • Zachęcenie dzieci i rodziców do czytania książek.

Warunki uczestnictwa:

  • Konkurs jest skierowany dla uczniów szkół podstawowych.
  • Tematyka prac plastycznych dotyczy treści legend z Brennej i Górek, do regulaminu dołączono teksty wybranych legend zebranych przez Jana Brodę, na podstawie których należy wykonać pracę.
  • W przypadku, gdy uczeń będzie znał inną niż proponowaną przez organizatora legendę z Brennej lub Górek i będzie ją chciał zilustrować, należy do pracy plastycznej dołączyć tekst legendy.
  • Technika prac: collage (kolaż)
  • Format prac plastycznych - A4
  • Nie przyjmujemy prac zbiorowych.
  •  Każda praca powinna zawierać następujące informacje:
    • imię i nazwisko autora, wiek, klasa;
    • nazwa szkoły,
    • imię i nazwisko nauczyciela/i lub opiekuna, pod kierunkiem którego uczeń przygotował pracę.
    • Tytuł i autora legendy, która została zilustrowana.

Kontakt: W razie niejasności związanych z regulaminem prosimy o kontakt telefoniczny z Dorotą Greń nr tel.: 33 474 06 01 lub 793 709 335

Termin i miejsce składania prac:

  • do 22 marca 2016 roku,
  • na adres:

Ośrodek Promocji, Kultury i Sportu Gminy Brenna,
Ul. Wyzwolenia 77, 43-438 Brenna

W skład jury wchodzi: niezależna komisja, powołana przez organizatora.

  • Jury wybierze dwie prace w każdej kategorii wiekowej
  • Dopuszczone jest również przyznanie wyróżnień

Wyniki konkursu:

  • Wyniki konkursu zostaną zamieszczone na stronie www.brenna.org.pl oraz na profilu gminy Brenna na portalu społecznościowym facebook dnia 7 kwietnia 2016 r.
  • Wręczenie nagród nastąpi w drugim tygodniu kwietnia. O dokładnym terminie i godzinie każdy uczestnik zostanie poinformowany.
  • Podczas wręczenia nagród w Sali Kalejdoskop w amfiteatrze w Brennej zostanie zaprezentowana wystawa prac konkursowych. Na wręczenie nagród i wystawę wszyscy laureaci zostaną zaproszeni.

Kategorie wiekowe:

  • Klasa „0”
  • Szkoła podstawowa 1-3 klasa
  • Szkoła podstawowa 4-6 klasa

Nagrody:

  • W każdej kategorii zostaną przyznane dwie nagrody. W przypadku, gdy jury będzie chciało dodatkowo wyszczególnić jakąś pracę zostanie przyznane wyróżnienie.
  • Przyznana zostanie również nagroda publiczności-internautów. Wszystkie prace zostaną zeskanowane i umieszczone w albumie konkursowym na profilu gminy Brenna na portalu społecznościowym facebook dnia 24 marca 2016 r. o godzinie 11:00. Od tego momentu rozpocznie się internetowe głosowanie, które potrwa do 31 marca 2016 r. do godziny 11:00. Głosowanie będzie polegało na polubieniu prac przez internautów, jedno polubienie równa się jeden głos. Praca z największą liczbą głosów otrzyma nagrodę publiczności. Kilka prac z tą samą ilością głosów wiąże się z przyznaniem nagród ex aequo.
  • Wszystkie nagrody będą nagrodami materialnymi.

Prace niezgodne z regulaminem, zniszczone, zrolowane nie będą brane pod uwagę.
W konkursie nie mogą brać udział członkowie rodziny organizatora.
Uczestnictwo w konkursie jest równoznaczne z zapoznaniem się z regulaminem i jego akceptacją.
Osoba zgłaszająca pracę na konkurs jednocześnie potwierdza, że pracę wykonała samodzielnie. Prace wykonane przez osoby trzecie będą dyskwalifikowane, do czego rości sobie prawo Jury. 
Prace zgłoszone do konkursu przechodzą na własność organizatorów i zostaną umieszczone na portalu facebook, na stronie internetowej www.brenna.org.pl oraz zostaną zaprezentowane w sali wystawowej w amfiteatrze w Brennej.
Rozstrzygnięcie jury jest ostateczne (od werdyktu nie przysługuje odwołanie).

 

Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie.

 

Teksty źródłowe, na podstawie wybranej legendy uczestnicy mają wykonać prace konkursowe:

Legendy zebrane w Brennej i Górkach przez Jana Brodę, folklorystę, historyka, wieloletniego nauczyciela w szkole w Górkach Wielkich.

Czarownice jawią się tu jako istoty złośliwe i szkodzące ludziom, budzące strach i grozę. Utopce zamieszkują w bagnach, stawach i w rzekach. Nocnice prześladują ludzi, uniemożliwiając lub utrudniając im odnalezienie drogi, sprowadzając na manowce.

CZAROWNICE

Magiczny przestęp

W pewnej wsi mieszkała kobieta, którą ludzie podejrzewali o cza­ry. Miała w piwnicy przystęp. Była to taka bryła, co się zawsze trzęsła. Po każdym dojeniu krów ta czarownica wzięła kapkę mleka i zaniosła do piwnicy i wlokła na ten przystęp. Ludzie mówili, że kaj jest ten przystęp, tam krowy mają moc mleka, bo ten przystęp ściąga go od innych krów. Na świętego Jerzego (24 kwietnia) w nocy ta czarownica chodziła w koszuli po polach sąsiadów i zbierała rozmaite ziele dla swoich krów, żeby jak najwięcej mleka miały.

Słownik:
Przestęp – trująca roślina
Kapkę- odrobinę
Kaj - gdzie
Moc – dużo
Ziele - zioła

Kaj czarownice tańczą

Jeden chłop szedł nieskoro wieczór ku chałupie. Tak się mu cesty jakoś poplątały, że wlazł między torki i szmatłał po nich. Naraz uwidział światełko i puścił się ku niemu. Przyszedł ku chałupie, kaj mieszkała stara baba. Chciał po niej, aby go prze­ nocowała. Wymawiała się z początku, że nie ma miejsca, ale potem mu posłała słomy na delinach. Chłop se legnął, ale nie mógł zasnąć. Widział, jak baba wsadziła miotłę między nogi, zawołała: „Chudź, nie zachudź!” i wyleciała do pola.

Chłop się wylękał, bo poznał, że trafił do czarownicy. Ale kajż miał uciekać? Porwał jakąś starą szkrabaczkę, wyżytą miotłę, wsadził między nogi, zawołał: „Chudź, zachudź” i wyleciał kominem do pola. Leciał strasznie długo, aż przyleciał na bal, kaj czarownice tańczyły. Zaraz porwały go do tańca, częstowały go kołaczami i kreplikami. Ale on tego nie jadł, jeno cisł do kapsy. Jak przyszła pierwsza godzina, pogasły wszystkie światła. Wszystkie czarownice poznikały, jeno on pozostał. Nie znaszedł też ani miotły, na której przyjechał. Znalazł się na drzewie, a dokoła pełno było wody. Taki ścierpiały siedział na nim, aż się zaczęło widnić. Zachciało mu się też jeść, sięgnął do kapsy i wyciągnął kobylińca. Strasznie był rad, że ich nie skosztował w czasie balu. Rano zlazł z drzewa, ale przez wodę nie mógł się przedostać. Za­czął wołać i chłopi wywieźli go z tej wyspy na jeziorze. Opowiedział im o swoich przygodach, ale do trzech dni umrzył.

Słownik:
Ku – do,
Cesty- drogi
Torki – kolczaste krzaki
Szmatłały – plątały
Kaj- gdzie
Deliny-podłoga
Legnął – położył
Chudź – chodź
Zachudź – zachodź
Kreplikami – pączki
Jeno – tylko
Cisł – pchał
Kapsy – kieszeni
Znaszedł – znalazł
Widnić – rozjaśniać
Rad – zadowolony
Kobylińca – odchody od konia
Zlazł – zszedł
Umrzył – umarł

UTOPCE

 

Utopiec i konie

Raz był gazda, co miał parę koni i pachołka do nich. Poszedł myć te konie, jak był wielki upał. Idzie do rzeki, a prawie dzwoniło południe. I utopiec utopił mu konie. Pachołek powiedział o tym gazdowi. Gazda poszedł do utopca, bo się dobrze z nim znał. Pytał go, czemu mu taką szkodę zrobił. A utopiec mu na to:

— A czy byś ty był dobry, jak by ci kto w czasie obiadu wjechał z wozem na stół?

Niedziela Palmowa

Palmowa Niedziela to jest dzień utopców. Wtedy się kąpią. W Nierodzimiu jest drewniany kościółek. W Palmową Niedzielę poszła tam moja matka na nabożeństwo. Było to w czasie roztopów. Wracała z kościoła jako jedna z ostatnich i z ciekawością dziwała się ku rzece, jak kra po niej płynie. A brzeg Wisły był wtedy bliżej kościoła i droga prowadziła z kościoła brzegiem rzeki. Dziwa się, dziwa, a tu naraz widzi, że w tych bałwanach między krami siedzi szumny czerwony chłop, myje się, potem uciera i obleka, a wszystko ko wyciąga z wody -— i mydło, i ręcznik, i sznurbartbindę, i koszu­lę, i galoty...

— Podziwejcie się, Pietrzyku — woła matka na sąsiada z przod­ku — widzicie tego cudoka we wodzie? Jak on tam może wydzierżeć, kiedy na wodzie lód. Co to za jeden?

Pietrzyk jeno syknął na mamę:

— To ty, Hanka, nie wiesz, że dzisiaj Palmowa Niedziela i że się kąpią utopcy we wodzie?

Jak to mama usłyszała, schwyciła sąsiada ze strachu za rękaw i oba w strachu pognali ku chałupie.

Słownik:
dziwała – patrzyła
szumny – ładny
uciera- wyciera
obleka- ubiera
galoty – spodnie
podziwejcie się – popatrzcie się
cudok – dziwak
wydzierżeć – wytrzymać

NOCNICE

Gorejące węgielki

W dawnych czasach nocami goniły nocnice. Ludzie opowiadali, że jak na nich zagwiżdże, to one prędko przylecą. Najczęściej poka­zywały się w czasie adwentowym. Opowiadają też, że wychodzą ze swoich kryjówek, kiedy dzwonią na kościele. Małe dzieci powinny się wtedy kryć za piec. Nocnice ubrane są w białe płachty i czarne suknie. Chodzą po wszystkich dziedzinach i napastują ludzi, zwłaszcza dzieci. Kto się dostanie do ich rąk, zamieniają go w ducha, jeśli się nie obroni. Ubranie rzucają myszom na pożarcie. Dosyć dawno temu, jesienią, kiedy od rana do nocy po ziemi roz­ciągała się gęsta mgła, jeden gazda pasł owce na łące niedaleko domu. W pewnej chwili pokazały mu się dwa światełka i poruszały się to w prawo, to w lewo i pryskały iskrami, jak gorejącymi wę­gielkami. Po chwili przeszły ku moczarom i znikły. Gdyby gazda o coś te światełka zapytał albo uderzył w nie kamieniem, to by go zaczęły prześladować, bo to były nocnice.

Światełko pod Zebrzydką

Mój ojciec, jak był jeszcze małym chłopcem, nie chciał wie­rzyć w nocnice. Aż raz się mu pokazała. Wyszedł raz wieczór na plac i daleko pod Zebrzydką uwidział światełko. Zagwizdał na to świa­tełko i uciekł do izby. Wsadził głowę pod pierzynę i po chwili pytał się mamy:

— Mamo, jest tam jeszcze to światełko pod lasem?

A mama na niego:

— Coś ty, żabo, zaś nabroił, co?

I  wyłatała synkowi, co wlazło. Światełko stało we furtce aż do pół­nocy, nim znikło.

Bo nocnica nie ma prawa ani mocy wejść do domu pod dach.

Słownik:
Uwidział – zobaczył
Wlzało – weszło