Ta strona korzysta z cookies, czyli niewielkich plików zapisywanych w Twoim urządzeniu - dowiedz się więcej rozumiem

Narzedzia

Siła Natury

Zakaz spalania bioodpadów w przydomowych ogrodach.

09 Mar 2026   13:12

Spalanie odpadów roślinnych w przydomowych ogrodach to wciąż powszechnie stosowana praktyka. Mimo że dla wielu osób wydaje się to prostym i szybkim sposobem na pozbycie się resztek po przycinaniu drzew, koszeniu trawy czy grabieniu liści, w rzeczywistości jest to działanie niezgodne z prawem i szkodliwe dla zdrowia oraz środowiska.

Zgodnie z obowiązującą Uchwałą nr XI/118/19 Rady Gminy Brenna z dnia 28 listopada 2019 r.  w sprawie przyjęcia Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Brenna, odpady zielone powstające na terenie nieruchomości w wyniku pielęgnacji zieleni (uschnięte chwasty, wygrabione liście, skoszona trawa, przycięte krzewy) należy poddać procesowi kompostowania z przeznaczeniem do własnego użytku. W przypadku braku możliwości ich kompostowania na miejscu należy przekazać je podmiotowi odbierającemu odpady komunalne.

Oznacza to, że palenie gałęzi, liści czy skoszonej trawy w ogrodzie, nawet jeśli są to odpady biodegradowalne, jest nielegalne.

Dlaczego nie wolno palić odpadów w ogrodzie?

Zagrożenie dla zdrowia – podczas spalania mokrej biomasy lub resztek roślinnych powstają szkodliwe związki chemiczne, takie jak tlenki azotu, tlenki siarki, formaldehyd czy dioksyny. Wdychanie tych substancji może prowadzić do problemów z układem oddechowym i alergii.

Zanieczyszczenie środowiska – dym z ogrodowych ognisk obniża jakość powietrza, szczególnie w sezonie jesiennym i wiosennym, kiedy najczęściej praktykuje się wypalanie.

Ryzyko pożaru – niekontrolowane spalanie w ogrodzie, zwłaszcza w suchych miesiącach, może prowadzić do poważnych pożarów traw, lasów lub nawet zabudowań.

Uciążliwość dla sąsiadów – dym i nieprzyjemny zapach unoszący się z ogrodu może uprzykrzyć życie innym mieszkańcom i prowadzić do konfliktów sąsiedzkich.

Za nieprzestrzeganie zakazu spalania odpadów grożą kary grzywny, a także w niektórych przypadkach postępowanie sądowe. Mandat może wynieść nawet 500 zł, a w przypadku skierowania sprawy do sądu – kara grzywny może sięgać 5 000 zł.