Ta strona korzysta z cookies, czyli niewielkich plików zapisywanych w Twoim urządzeniu - dowiedz się więcej rozumiem

Narzedzia

Siła Natury

Zmarł Roman Trojan

06 Dec 2016   12:32

„Najpiękniej jest w Brennej na jesieni, tej złotej, wrześniowo-październikowej jesieni, gdy w dolinach i na zboczach jaśnieją różnymi odcieniami żółtej i złotej barwy brzozy, klony oraz inne drzewa i krzewy, zaś na wyższych partiach zboczy górskich kraśnieją ciemną, przytłumioną czerwienią lasy bukowe. W powietrzu snują się nitki „babiego lata”, czepiają się włosów, ubrań. Jest jeszcze ciepło. Lecz słońce świeci jakby przez delikatną zasłonę na tle nieba. Tu i ówdzie przemykają po niebie, jak stadka rozproszonych baranów, małe białe chmurki. Jest nastrój jesieni i wyczuwalny zapach jesieni. Wszędzie panuje cichy, wszechogarniający spokój, czasem tylko przerwany gęganiem gęsi, odległym szczeknięciem psa lub nawoływaniem (…). Czasem lekki powiew wiatru owieje twarz i zaszeleści w więdnących liściach, zgaśnie i znowu cisza. (…)”.

Roman Trojan „Gawęda o Brennej”

Początkiem grudnia zmarł Roman Trojan. Gdy umiera człowiek wyjątkowy, zasłużony, to tak jakby gasło kilka żyć. Roman Trojan był miłośnikiem Brennej, jej wiernym obserwatorem. Nie był z wykształcenia etnografem czy językoznawcą, a napisał pierwszą o Brennej książę - „Brenna. Gawęda o pięknej wsi beskidzkiej, czyli wszystkiego po trochu o Brennej i nie tylko o niej”. Jest to wyjątkowa, chociaż rozmiarowo niewielka książeczka, która zachwyca od pierwszej strony. To nie naukowa monografia, a „luźna gawęda o bliskiej sercu autora wsi”. W każdym zdaniu czuje się tę miłość do naszej ziemi, a także wyjątkowy zmysł obserwacji autora i talent zauważania, wychwytywania z codzienności tego, co najważniejsze. Jak napisała Małgorzata Kiereś w najnowszym wydaniu „Gawędy”: „Bez wątpienia malutka książeczka Romana Trojana (…), powinna zostać wpisana na listę obowiązkowych lektur dla małej breńskiej społeczności.” Roman Trojan był również redaktorem książki o Brennej pt. „W dolinie Brennicy”.

Odszedł od nas pasjonat, erudyta, człowiek obdarzony talentem i życiową mądrością, a przede wszystkim bardzo gościnny i serdeczny człowiek, któremu Brenna ma sporo do zawdzięczenia.